Teksty krytyczne

Wstęp do katalogu Magdaleny Laskowskiej

Magdalena Laskowska zainteresowała się pejzażem już w trakcie studiów na Wydziale Malarstwa warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Wyborowi kierunku poszukiwań z pewnością sprzyjała atmosfera pracowni kierowanej przez prof. Stanisława Baja oraz znajomość jego znakomitych prac inspirowanych nadbużańskim krajobrazem. Poznawała historię gatunku ulegając fascynacji dziełami starych mistrzów. Wśród ulubionych znaleźli się m.in.: Ambrogio i Pietro Lorenzetti, Pieter Breughel, Caspar David Friedrich, a także belgijscy surrealiści René Magritte i Paul Delvaux. Podziw dla ich sztuki nie skutkował zapożyczeniami w warstwie formalnej jej malarstwa. Fakt, iż na tej liście zabrakło nazwisk wybitnych polskich pejzażystów dziewiętnastowiecznych, wymownie świadczy o tym, iż nie interesuje ją wierne odwzorcowanie form i barw występujących w naturze, ale ich subiektywna interpretacja.

Czytaj więcej...

Fragment tekstu z katalogu ,,Promocje 2011”,
wyd. Galeria Sztuki w Legnicy, 
ISBN 978-83-62534-13-5

Młodzi malarze mają dzisiaj skłonność do budowania własnych światów – konstruktów wyobraźni, jakby konkurujących z tymi, które udostępnia wirtualna rzeczywistość, generowana komputerowo. Cenione są światy wybujałej, fantazyjnej, acz realistycznie oddanej rzeczywistości – w których obrazach to, co niemożliwe, co wykreowane, spotyka się z tym, co zastane lub realnie odtworzone. Potwierdzają to nagrody ostatniego konkursu – w obrazach prezentujących rzeczywistość (świat przedstawiony niemal fotograficznie), bądź porządkowany w strukturach formalnych (malarska kompozycja niemal realnego pejzażu) – które wyraźnie odsyłają do treści głębszych, skrytych, choć niejako przeświecających z materii obrazowej. Jest to w istocie malarstwo realistyczne, ale to ten rodzaj realności, która „wzmacnia” […] upraszczającą abstrakcyjność (Laskowska) [], „prześwita” inny porządek, jakby epifaniczna prawda rzeczy pierwszych, rudymentarnych. Stąd prace [] M. Laskowskiej [] stanowiłyby tu świetną egzemplifikację owych dominujących tendencji, przy tym są propozycją już dojrzałą, intrygującą, odbiorczo – bo zawierają wiele niedomówień i odsyłaczy do intencji autorskich, co zaciekawia, niepokoi.

Andrzej Saj, krytyk, redaktor naczelny magazynu ,,Format''