Teksty krytyczne

 Amalgamaty

Prace Magdaleny Laskowskiej posiadają specyficzną właściwość, jaką jest zdolność do natychmiastowego przykuwania uwagi widza. Duże, występujące niejednokrotnie w kontrastowych zestawieniach połacie intensywnego koloru, jasno zdefiniowane kadry i precyzyjnie wykreślona perspektywa czynią tu zadość jednej z podstawowych zasad kierujących ludzkim postrzeganiem – pragnieniu równowagi. Rozległe, puste krajobrazy – skąpane w sierpniowym słońcu pola, niezmącona najmniejszym podmuchem wiatru tafla jeziora czy zacieniony miejski park – wzbudzają natomiast, we współczesnym świecie coraz wyraźniej dominującą, tęsknotę za kojącym działaniem natury.

 Osiągnięcie takiej malarskiej formuły zdaje się być wynikiem oddziaływania wielu artystycznych impulsów. Motyw przyhotelowego basenu odsyła wprost do realizacji autorstwa Davida Hockneya. Zimowe pejzaże zdradzają inspiracje Pieterem Breugelem starszym i japońskim drzeworytem ukiyo-e, a ukazane w dużym zbliżeniu kwiaty magnolii – twórczością Georgii O’Keeffe. W pracach artystki trudno nie dostrzec także swoistego odrealnienia w duchu onirycznych krajobrazów Rene Magritte’a i Giorgia de Chirico czy wrażenia ponadczasowości, tak charakterystycznego dla obrazów Edwarda Hoppera. Zestawienia barwne zdają się niekiedy siostrzane z tymi stosowanymi przez Marka Rothko, a dbałość o detal i przejęty z fotografii sposób kadrażu bliskie są stylistyce hiperrealizmu.

 Mogłoby się wydawać, że ten ,,malarski amalgamat’’( jak roboczo pozwolę sobie określić opisany wyżej zbiór inspiracji) nie powinien mieć racji bytu.(…) A jednak jest w twórczości Laskowskiej coś niepowtarzalnie urzekającego. Coś, co sprawia, że nie można zarzucić jej braku spójności czy przypiąć łatki epigona. Jej obrazy, stanowiące konglomerat obserwacji własnych i zapożyczonych, pochwytują, a następnie angażują spojrzenie widza w akt konstruowania specyficznego – jednocześnie związanego  z bezpośrednio daną wizualnością i swoiście ekspandującego poza nią – nastroju. Jakkolwiek mało popularna to obecnie idea, twórczość Laskowskiej, pomimo licznych historyczno-artystycznych odwołań, nie traci związku z naturalną rzeczywistością, tym samym artystka uwzględnia jako istotny pierwotny związek malarstwa z ludzką wrażliwością.  

                                                                                                                                                                                                   Aleksandra Kargul, Arteon, wrzesień 2016

Cały artykuł, wraz z wywiadem z artystką, można znaleźć w papierowym wydaniu pisma o sztuce Arteon.

 

Wzmianka w artykule ,,O zmęczonej Bielskiej Jesieni'' Emanueli Kuziel, Obieg.pl

Gdyby na podstawie konkursu Bielska Jesień wyrokować o tendencjach w polskiej sztuce, dominujący okazałby się nowy surrealizm (...) Oglądanie zaczęłam od głównej sali na piętrze. w której kilka minut wcześniej wszyscy się zgromadzili, żeby usłyszeć wyniki obrad jury (...) Gdyby zastanowić się nad tym, co jest ciekawsze w tej części wystawy, powiedziałabym, że obraz Piotra Butkiewicza, prace Magdaleny Laskowskiej, Agaty Leszczyńskiej, Weroniki Teplickiej i wyróżnionej przez redakcję „Art&Business” studentki ASP we Wrocławiu, Kamili Kuźnickiej.

 cały artykuł: http://www.obieg.pl/prezentacje/30560

Fragment tekstu o wystawie Sjesta. Pejzaż Południa 2012.

Wchodząc w przeniknięte delikatnym  światłem pomieszczenia,stając twarzą w twarz z unikatowymi pejzażami, doświadczam się specyficznego klimatu południa.(...) Każda z prezentowanych na wystawie prac to nie tylko migawka, ulotne wspomnienie, które zostawiło ślady w duszy i pamięci twórców, ale to także wynik indywidualnego, bardzo osobistego kontaktu naturą.(...) Wieczór w Vellano [ autorstwa Magdaleny Laskowskiej] kojarzy się z pracami niemieckich romantyków. Pozostałe prace artystki cechuje niesamowita różnorodność: jedne stonowane, zbudowane z gładko położonych plam barwnych, z fragmentami architektury o surowo zarysowanych, geometrycznych bryłach, jak np. Zmierzch, drugie natomiast - o niemal fowistycznej kolorystyce - jak Kapliczka w górach.(...)

tekst: Patrycja Nikiel, źródło: http://www.poland-art.com/index.php/recenzje/721-patrycja-nikiel/musniete-pomieniami-slonca-pejzaze-poludnia-2012-sjesta-w-galerii-atak

Wstęp do katalogu Magdaleny Laskowskiej

Magdalena Laskowska zainteresowała się pejzażem już w trakcie studiów na Wydziale Malarstwa warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Wyborowi kierunku poszukiwań z pewnością sprzyjała atmosfera pracowni kierowanej przez prof. Stanisława Baja oraz znajomość jego znakomitych prac inspirowanych nadbużańskim krajobrazem. Poznawała historię gatunku ulegając fascynacji dziełami starych mistrzów. Wśród ulubionych znaleźli się m.in.: Ambrogio i Pietro Lorenzetti, Pieter Breughel, Caspar David Friedrich, a także belgijscy surrealiści René Magritte i Paul Delvaux. Podziw dla ich sztuki nie skutkował zapożyczeniami w warstwie formalnej jej malarstwa. Fakt, iż na tej liście zabrakło nazwisk wybitnych polskich pejzażystów dziewiętnastowiecznych, wymownie świadczy o tym, iż nie interesuje ją wierne odwzorcowanie form i barw występujących w naturze, ale ich subiektywna interpretacja.

Czytaj więcej...

Fragment tekstu z katalogu ,,Promocje 2011”,
wyd. Galeria Sztuki w Legnicy, 
ISBN 978-83-62534-13-5

Młodzi malarze mają dzisiaj skłonność do budowania własnych światów – konstruktów wyobraźni, jakby konkurujących z tymi, które udostępnia wirtualna rzeczywistość, generowana komputerowo. Cenione są światy wybujałej, fantazyjnej, acz realistycznie oddanej rzeczywistości – w których obrazach to, co niemożliwe, co wykreowane, spotyka się z tym, co zastane lub realnie odtworzone. Potwierdzają to nagrody ostatniego konkursu – w obrazach prezentujących rzeczywistość (świat przedstawiony niemal fotograficznie), bądź porządkowany w strukturach formalnych (malarska kompozycja niemal realnego pejzażu) – które wyraźnie odsyłają do treści głębszych, skrytych, choć niejako przeświecających z materii obrazowej. Jest to w istocie malarstwo realistyczne, ale to ten rodzaj realności, która „wzmacnia” […] upraszczającą abstrakcyjność (Laskowska) [], „prześwita” inny porządek, jakby epifaniczna prawda rzeczy pierwszych, rudymentarnych. Stąd prace [] M. Laskowskiej [] stanowiłyby tu świetną egzemplifikację owych dominujących tendencji, przy tym są propozycją już dojrzałą, intrygującą, odbiorczo – bo zawierają wiele niedomówień i odsyłaczy do intencji autorskich, co zaciekawia, niepokoi.

Andrzej Saj, krytyk, redaktor naczelny magazynu ,,Format''